The Secret HDR: softly
Technika HDR (High Dynamic Range) polega na poprawie zakresu tonalnego („upchanie” dużej dynamiki oświetlenia sceny w małej dynamice pliku jpg/druku zdjęcia. Standardowo wymaga wykonania np. trzech zdjęć naświetlanych (najczęściej) na cienie, na światła i na półtony i złożenia ich specjalną metodą. W dużym uproszczeniu chodzi o pokazanie szczegółów zarówno w cieniach i jasnych partach. Nie wgłębiając się w szczegóły (te można doczytać w google wyszukując hasło HDR), rzecz w tym by pokazać dużo ale nie doprowadzić do kiczu, którym niestety często kończą się zabawy w HDR.
Drugi problem to jak pokazać ludzi na takim zdjęciu? Nałożenie na siebie trzech kolejnych ujęć ma sens jeśli obiekt jest nieruchomy. Na szczęście są metody nazywane „pseudo HDR”, bazujące na dużej (w stosunku do jpg) rozpiętości tonalnej pliku RAW. Na zdjęciu Galleria Vittorio Emanuele II w Mediolanie, zdjęcie które zrobiłem w 2010 w wakacje. Po lewej zdjęcie ”naprawiane” tylko z pomocą krzywych (korekta histogramu), po prawej pseudo HDR wykonany z pomocą programu pomagającego (bo samo nic się nie robi) „inteligentnie” korygującego poziomy na powierzchni zdjęcia. Obie prace z jednego ujęcia. Sami oceńcie subtelną różnicę :) (bo kiczu i sztuczności unikam jak ognia).
(źr. Used in the right way, the LCC Calibration feature in Capture One’s Lens Tool can be used to create beautiful HDR images. The Secret HDR Tool « The Image Quality Professor’s Blog.)
Dawniej aby wyrównać kontrasty, używało się materiałów światłoczułych o odpowiednio dobranych różnych stopniach kontrastowości, przysłaniało niektóre fragmenty kadru przy naświetlaniu pod powiększalnikiem, manipulowało intensywnością i czasem wywoływania negatywu i pozytywu…
Fotomontaże z kilku zdjęć o rożnym stopniu naświetlenia zdarzały się wyjątkowo rzadko, bo to była kupa roboty.
Zaś ci, którzy robili slajdy i dawali je do wywołania do zakładów, mieli trudniej. Tym bardziej że slajdy są dość kontrastowe i gdy się robi coś w słońcu, to albo ma się naświetlone prawidłowo cienie, a to co w słońcu jest prześwietlone albo odwrotnie – to co w słońcu, jest naświetlone właściwie, a to co było w cieniu, jest czarne.
14 stycznia 2011 at 12:05
Ta metoda jest (w dużym uproszczeniu) podobna: należy dla zdjęcia zrobić mapę jasności i jej negatyw użyć jako maskę korekty ekspozycji z odpowiednio dobranym współczynnikiem.
14 stycznia 2011 at 13:12